3/30/2014

Zara pants


   Spodnie dresowe zaczynają wychodzić na ulicę. Szczerze mówiąc na początku nie mogłam znieść, kiedy coraz więcej ludzi pokazywało się w takim fasonie. Zwolenniczką sportowego stylu raczej nie jestem, a kiedy słyszę hasło DRESY, od razu widzę kanapę, telewizor i wielką paczkę chipsów. Moje zdanie na ten temat zupełnie się zmieniło, odkąd zobaczyłam ten model na wieszaku. Dla mnie to są istne cudeńka i nie pytajcie dlaczego, bo sama na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć. Kawałek materiału mnie zahipnotyzował, a ja jak zwykle uległam :)




t-shirt:H&M/pants:Zara/shoes:Adidas Original/bracelet:Primark/glasses:TommyHilfiger

3/23/2014

Baltic Sea



     Aż wstyd się przyznać, ale nawet nie pamiętam kiedy ostatnio byłam nad polskim morzem. Od tamtego czasu zdążyłam zawitać do paru innych krajów, dlatego gdy przyszła okazja wyjazdu do Trójmiasta zgodziłam się bez wahania. Są wśród nas fanatycy gór, są i tacy który uwielbiają morze, a jeszcze inni wolą spędzić swój wolny czas nad jeziorem. Ja bez wątpienia zaliczam się do tej drugiej grupy. Niestety na kąpiel było jeszcze za wcześnie ale nie zmienia to faktu, że pogoda dopisała. Na zdjęciu powyżej moja nowa miłość- Molo Orłowskie! Nie to Sopockie. Gdyńskie! Bo z pewnością mniej zatłoczone i moim zdaniem bardziej urokliwe. Dlaczego: po pierwsze, kocham morze i wszystko co z nim związane. Po drugie, na mojej liście romantycznych miejsc, molo plasuje się bardzo wysoko, szczególnie podczas zachodu słońca :)
Dziś oczywiście na zdjęciach króluje Gdynia i cudowny srebrny sweterek, który pożyczyłam (chyba na zawsze) od babci :)





 glasses:brylove/belt&bracelet:Primark/tights:Calzedonia/skirt:H&M/flats:Stradivarius

3/09/2014

old clothes

  Przez ostatnie parę tygodni paczka chusteczek była moim ciągłym towarzyszem. Nie wiem co we mnie wstąpiło, ale kichałam jak szalona. W domu siedzieć nie chciałam i tym sposobem zaraziłam połowę mojej klasy.
Te zdjęcia były robione, kiedy mój stan "zawodowego kichacza" się utrzymywał, dlatego proszę o wyrozumiałość. Mam na sobie ciuchy, w których chodzę bardzo rzadko i kupiłam je dawno temu. Na co dzień noszę ubrania, które jeszcze nie zdążyły mi się znudzić a na 3/4 szafy zupełnie nie zwracam uwagi. Postanowiłam zmienić ten głupi nawyk i wykorzystać rzeczy, które jeszcze niedawno były dla mnie niewidzialne. Dziś z pewnością nie kupiłabym takich spodni, ale mała odmiana nigdy nie zaszkodzi. 





Zdj.: D. Łoziński
sweater:sh/coat:sh/pants:sh/bag:primark/jewelry:primark